Pacjent, który się wstydzi

bika_64_pacjent.png

W komunikacji farmaceuty z pacjentem, pomimo dobrych intencji obu stron, pojawiają się różne trudności. Są one najczęściej wynikiem braku rzetelnego wywiadu, pośpiechu, niezrozumienia czy rozbieżnych oczekiwań. Proces komunikacji komplikuje się jeszcze bardziej, jeśli przedmiotem rozmowy jest sfera szeroko pojętej intymności pacjenta i kiedy pojawia się wstyd. Trudno w takiej sytuacji o rzeczową rekomendację przy jednoczesnym zachowaniu komfortu zarówno pacjenta, jak i farmaceuty.

Przeżywanie wstydu związane jest z byciem obserwowanym. Można to dostrzec również w aptece. Warto zwrócić uwagę, że problem dotyczy zarówno sytuacji, kiedy obok są inni pacjenci, jak i takich, w których pacjent jest tylko z farmaceutą. Specyfika wstydu jest bowiem taka, że audytorium wcale nie musi być obecne fizycznie – wystarczy tylko, że je sobie wyobrazimy i sami postawimy się w obliczu oceny.

Audytorium uruchamia wstyd, ponieważ wyzwala w nas specyficzny stan, nazywany przez psychologów przedmiotową samoświadomością – pod wpływem widowni zaczynamy oceniać samych siebie i zastanawiamy się: „Czy jestem taki, jak powinienem? Czy zachowuję się tak, jak należy?”. Można to również przełożyć na zachowania pacjentów w aptece: „Moje dolegliwości świadczą o tym, że jestem słaby”, „Nie sprostam zadaniu”, „Moja kobieta nie będzie ze mnie zadowolona”, „Wszyscy się dowiedzą, że jestem w ciąży”, „Wszyscy usłyszą, że stosuję antykoncepcję” – wyobraźnia i podświadomość podsuwają tu rozmaite obrazy. Kłopot polega na tym, że nigdy nie wiemy, co inni naprawdę myślą. Dlatego domyślamy się, jak inni nas oceniają, posiłkując się własnym wyobrażeniem o poprawnym zachowaniu.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum