Endometrioza, choć odkryta ponad sto lat temu, wciąż pozostaje jedną z bardziej enigmatycznych chorób. Stanowi też swoisty paradoks, bo choć wiadomo, jak ją zdefiniować, to nadal nie sposób ustalić dokładnych przyczyn jej występowania. Co więcej, mimo znanych metod diagnostycznych, prawidłowe rozpoznanie stawiane bywa bardzo późno, a dotyka coraz więcej pacjentek. Dlaczego tak się dzieje?

Endometrioza, zwana też chorobą chorych makrofagów, pojawiła się w piśmiennictwie po raz pierwszy w 1860 r. (sic!), kiedy Karl von Rokitansky zdefiniował ją jako zjawisko obecności tkanki endometrialnej (gruczołów i podścieliska) poza naturalnym umiejscowieniem, czyli jamą macicy. Jest to łagodne schorzenie rozrostowe, przyjmujące postać otrzewnową, jajnikową lub głęboko naciekającą. Przypadłość ta dotyka nawet 15% ogólnej populacji kobiet – z przewagą tych w wieku rozrodczym, ale również coraz częściej młodocianych, niekiedy też pacjentek menopauzalnych. Najczęściej powoduje niepłodność, ale to niejedyny objaw tego schorzenia. Maskami endometriozy są bardzo często: bolesne menstruacje, okołomiesiączkowe bóle w podbrzuszu i nadbrzuszu, bolesne stosunki oraz oddawanie moczu i/lub stolca, przeczulica skórna, krwiomocz, krew w kale, wzdęcia, zaparcia, biegunki, ból kończyn dolnych o charakterze rwy kulszowej. Same bóle mogą mieć charakter ostry lub przewlekły.

Etiopatogeneza wciąż nieznana

Trudno o drugą jednostkę chorobową, co do przyczyn której badacze wysnuwają tak wiele hipotez. Najbardziej prawdopodobną wydaje się być zaproponowana przez Johna A. Sampsona w latach 20. XX w. Składają się na nią trzy przesłanki: po pierwsze, że istnieje wsteczny wypływ krwi miesiączkowej, po drugie, że komórki endometrium niesione ze wstecznym wypływem są żywe i pozostają w jamie otrzewnej i po trzecie, że komórki te są zdolne do namnażania, adhezji do komórek otrzewnowych i implantacji. Choć wiele obserwacji, potwierdziło te przypuszczenia, to jednak pojawiły się kolejne teorie i właściwie do dziś nie wiadomo, czy endometriozę wywołuje jeden czynnik, czy też ich kombinacja. Robert Meyer wysnuł hipotezę przekształcania się pierwotnych komórek jamy ciała w endometrialne komórki w jamie otrzewnej pod wpływem czynników infekcyjnych lub np. hormonalnych. Zwolennicy teorii Meyera uzasadniają jej słuszność faktem, że endometrioza bywa diagnozowana u kobiet z zespołem Rokitansky-Kustner-Hauser (zespół wad wrodzonych z niewykształceniem pochwy i macicy, brakiem miesiączki i bezpłodnością), u kobiet nigdy niemiesiączkujących oraz (choć rzadko) u mężczyzn, co podważa teorię o znaczeniu wstecznego wypływu krwi miesiączkowej. Friedrich Daniel von Recklinghausen uważał z kolei, że komórki endometrialne powstają z pozostałości komórek embrionalnych (co uzasadniałoby przypadki występowania choroby u mężczyzn). Obecnie za główną przyczynę schorzenia uważa się faktor odpowiedzi immunologicznej, związany z wadliwym oczyszczaniem jamy otrzewnej z pozostałości zarzucanej tu wstecznie krwi menstrualnej.

Trudności w rozpoznaniu

Współczesna medycyna dysponuje skutecznymi metodami diagnostycznymi – laparoskopią, badaniem ultrasonograficznym (USG), magnetycznym rezonansem jądrowym (MRI). Endometrioza odpowiada przyczynowo za aż 50% wszystkich przypadków niemożności zajścia w ciążę. Postawienie właściwego rozpoznania nie powinno zatem nastręczać trudności. A jednak – jak się okazuje – od wystąpienia pierwszych objawów do zdiagnozowania mija bardzo dużo czasu. Co prawda w Polsce nie istnieją ścisłe dane epidemiologiczne pokazujące czynniki czasu rozpoznania ani częstości występowania endometriozy, ale przykłady z państw Europy Zachodniej nie pozostawiają złudzeń – od pojawienia się pierwszych objawów do momentu rozpoznania schorzenia mija średnio 10 lat w Niemczech i we Włoszech oraz 6 lat w Norwegii. Badacze od lat zwracają uwagę na fakt popełniania licznych błędów diagnostycznych. Zestawienie najczęstszych uwarunkowań takiego stanu rzeczy zestawiono w tabeli 1.

Pozostałe 59% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Postępowanie w sytuacji podejrzenia u siebie wirusowej choroby zakaźnej

Chorobę zakaźną wywołują biologiczne czynniki chorobotwórcze, tj. bakterie, wirusy, grzyby, pierwotniaki oraz substancje biologicznie czynne przez nie produkowane, czyli toksyny. Mają charakter zaraźliwy, tzn. mogą przenosić się z osoby chorej na zdrową.

Czytaj więcej

Badania profilaktyczne ‑ edukacja pacjentów w ramach opieki farmaceutycznej

BIKA_82_53.jpg

Temat badań profilaktycznych jest od zawsze żywo dyskutowany – czy to w aspekcie ekonomicznym, w zakresie budżetu i finansowania, czy też pod kątem dostępności metod lub też przewagi prewencji nad leczeniem. Ale równie istotna jest wiedza o tym, j akie badania należy wykonać z uwagi na wiek, płeć i obciążenia genetyczne oraz jak przekonać do ich zrobienia niezdecydowanych. Tu dużą rolę mogą odegrać farmaceuci.

Czytaj więcej

Kinesiotaping ‑ czy to naprawdę działa?

BIKA_82_43.jpg

Bardzo prawdopodobne, że dla wielu osób nazwa kinesiotaping brzmi enigmatycznie. Choć plastrowanie dynamiczne zyskało w naszym kraju spore grono entuzjastów, potrzeba jeszcze wielu szkoleń i rozwiania wszelkich wątpliwości – od prawidłowości technik, poprzez wskazania, przeciwwskazania, aż po skuteczność i możliwości zastosowania tej unikatowej metody terapeutycznej.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama