Bisfenol – trująca substancja w opakowaniach

BIKA_69_44.jpg

Bisfenol A od lat jest używany w produkcji tworzyw sztucznych. Niestety ostatnie badania wskazują, że związek ten może wywierać negatywny wpływ na organizm ludzki. Stosowanie go w wyrobach medycznych i opakowaniach przeznaczonych dla dzieci budzi zatem spore kontrowersje.

Historia bisfenolu A (BPA) sięga końca XIX w., kiedy odkryto i opisano 2,2-bis(p-hydroksyfenylo)propan. Związek ten słabo rozpuszcza się w wodzie, natomiast dobrze w roztworach wodorotlenków litowców, acetonie, alkoholu, bezwodniku octowym i eterze dietylowym. BPA jest ciałem stałym w postaci białych płatków lub kryształków o delikatnym zapachu fenolu. W ostatnich latach bisfenol powszechnie wykorzystuje się do produkcji tworzyw sztucznych, poliestrów oraz polieterów. Co ciekawe, związek ten ze względu na właściwości przeciwutleniające dodaje się również do środków spożywczych i kosmetycznych. Rocznie zużywa się na świecie ponad 3 miliony ton bisfenolu, najwięcej do produkcji żywic, które potem pokrywają metalowe puszki do transportu żywności. Bisfenol z łatwością migruje do przechowywanej żywności. Najwyższe stężenie związku występuje w owocach i warzywach, owocach morza w puszkach, rybach i mleku. Źródłem BPA w puszkach jest żywica epoksydowa stanowiąca wyściółkę zapobiegającą korozji i izolującą pokarm od kontaktu z metalem.

Bisfenol (BPA) jest obecny w większości opakowań z tworzyw sztucznych, m.in. w:

  • termokurczliwych osłonkach na sery i wędliny,
  • opakowaniach jogurtów i serów,
  • butelkach z wodą, olejem czy napojami,
  • konserwach i napojach w puszkach,
  • plastikowych tackach na jedzenie i kubkach na kawę,
  • butelkach i naczyniach dla dzieci.

Wpływ bisfenolu na ludzki organizm

Pionierem badań nad wpływem bisfenolu A na organizmy żywe jest amerykański naukowiec Fred vom Saal, profesor uniwersytetu Missouri-Columbia. Odkrył on, że związek może wpływać na metabolizm człowieka. Jego badania dowiodły, że 2,2-bis(p-hydroksyfenylo)propan jest wysoce reaktywny i wykazuje działanie proestrogenne. Początkowo bisfenol próbowano wykorzystać w leczeniu zaburzeń hormonalnych, jednak z czasem zastosowanie przemysłowe okazało się bardziej opłacalne.

Badania na zwierzętach ujawniły, że bisfenol ma działanie zbliżone do żeńskich hormonów płciowych, a w dużych ilościach może wykazywać działanie kancerogenne. Co gorsza, przez wielu specjalistów związek ten jest uznawany za tzw. endocrine disruptor – czynnik chemiczny, który – dostając się do organizmu ludzkiego – wpływa na proces wydzielania wewnętrznego, powodując niekorzystne następstwa zdrowotne u narażonej osoby. Mechanizm szkodliwego działania bisfenolu i innych dysruptorów jest o tyle trudny do przewidzenia, że nie wiąże się z powinowactwem do receptorów. Niemniej jednak dużą szansą na zmniejszenie jego szkodliwości jest wyeliminowanie go z produkcji. W przeciwieństwie do takich związków, jak DDT czy PBDE, nie ulega on bowiem pełnej bioakumulacji. Niebezpieczeństwo związane z bisfenolem spowodowane jest po prostu masową produkcją i wynikającą z niej wszechobecną ekspozycją.

W badaniu NHS i NHSII wykazano korelację między stężeniem BPA w moczu kobiet w wieku premenopauzalnym a zachorowalnością na cukrzycę typu 2. Potwierdzono również, że bisfenol A jest groźniejszym czynnikiem powodującym uszkodzenie komórek wysp beta trzustkowych niż ftalany. Dotychczasowe badania na zwierzętach potwierdziły, że bisfenol stosowany w ilościach wielokrotnie przekraczających dopuszczalne dzienne spożycie ma potencjalnie szkodliwe działanie na funkcjonowanie wątroby, nerek oraz gruczołów sutkowych. Co więcej, długofalowe badania wskazują, że bisfenol A stosowany w poliwęglanach, nawet w ilości zgodnej z normami, może wpływać na dalsze życie dzieci karmionych butelkami.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum