W ostatnim czasie najczęstszym pytaniem, które pada z ust pacjentów nie jest to o cenę, lecz o dostępność produktu leczniczego. Niestety brak leków w aptekach jest tematem, który wraca jak bumerang – momentami sytuacja wydaje się być opanowana, by za kilka dni osoby przewlekle chore nie były w stanie kontynuować terapii. W poniższym artykule przyjrzymy się dokładnie skali problemu, zastanowimy się, z czego może on wynikać, oraz przedstawimy gotowe rozwiązania, które mogą pomóc wyjść z opresji farmaceutom i pacjentom.

Obecnie rynek apteczny jest w poważnym kryzysie związanym z częstym brakiem różnego rodzaju leków w aptekach. Tej sytuacji nie sprzyja również głośne wstrzymanie lub wycofanie przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego popularnych środków leczniczych, jak choćby ranitydyny czy sartanów. Główną i bezpośrednią przyczyną braków niektórych medykamentów jest nadal nielegalny proceder odwróconej dystrybucji.

Ta niebezpieczna sytuacja na rynku sprawia, że paradoksalnie apteki zyskały kolejne narzędzie do budowania przewagi konkurencyjnej – nie, jak dotychczas, za pomocą wojen cenowych, ale właśnie dostępnością leków deficytowych i dobrze skrojonym magazynem aptecznym.

Zakup trudno dostępnych leków to dla wielu pacjentów przykra codzienność, ogromny kłopot oraz bardzo często wyzwanie. Wiele osób w poszukiwaniu potrzebnej dawki farmaceutyku potrafi odwiedzić nawet kilkanaście aptek nie tylko w swojej miejscowości, lecz także poza nią. A często te poszukiwania nie przynoszą rezultatu. To bardzo duże utrapienie szczególnie dla starszych osób. Niepokojącym faktem jest, że lista brakujących leków ciągle się wydłuża. Od 15 grudnia 2019 r. zaczęło obowiązywać znowelizowane obwieszczenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności na terenie naszego kraju. Obowiązek tworzenia takiej listy nakłada na Ministerstwo Zdrowia ustawa o Prawie farmaceutycznym. Problem z dostępnością leków deficytowych stale się pogłębia, ponieważ lista zaktualizowała się o 60 nowych pozycji i aktualnie znajdują się tam 422 produkty lecznicze. To pokazuje, że skala zjawiska jest ogromna. Dla porównania: na liście wydanej w styczniu 2018 r., będącej wykazem brakujących leków refundowanych, znajdowały się 183 produkty lecznicze, co oznacza, że w przeciągu dwóch lat ponad dwukrotnie zwiększyła się liczba leków deficytowych. Co jest powodem braku leków na aptecznych półkach?

Nielegalny łańcuch dystrybucji

Na czym polega odwrócony łańcuch dystrybucji? W powszechnym rozumieniu jest on nielegalną praktyką i działaniem podejmowanym w celu obejścia prawa, które polega na pozyskaniu produktów leczniczych tylko po to, by je wyeksportować poza granicę państwa przy uzyskaniu odpowiednio wysokiej zyskowności transakcji. Ta w teorii lakoniczna definicja tłumaczy tak naprawdę bezpośrednią przyczynę braku leków w aptekach w ostatnim czasie. Co istotne, w Prawie farmaceutycznym nie występuje pojęcie „odwróconej dystrybucji”. Dopiero naruszenie przepisów dotyczących obrotu produktami leczniczymi możemy określić tym mianem. Co zatem kryje się za tymi naruszeniami? Tworzenie fałszywych placówek medycznych, które skupują leki z aptek na zapotrzebowanie, lub placówek aptecznych, które odsprzedają leki z powrotem do hurtowni. W aptekach możemy spotkać osoby podszywające się pod pacjentów, które realizują w aptekach pokaźne pliki recept z wypisanymi lekami deficytowymi. Od jakiegoś czasu ze względu na wielką skalę problemu „łańcuchy odwrotnej dystrybucji” są intensywnie zwalczane przez służby.

Restrukturyzacje i fuzje firm farmaceutycznych

Kolejną przyczyną braku konkretnych leków w obrocie jest wstrzymanie ich produkcji. Co może powodować taki stan rzeczy? Często różnego rodzaju restrukturyzacje, zmiany i fuzje firm. Niedawno byliśmy świadkami problemu z dostępnością leku z cholekalcyferolem w kroplach, ponieważ część firmy Merck, która była odpowiedzialna za niektóre produkty OTC, została wykupiona przez światowego potentata. Transakcja obejmowała również Polskę, a efektem tej fuzji firm był brak pewnych produktów z portfolio.

Głośne wycofania

Bardzo często za brak leków odpowiadają niektóre decyzje Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Nie jest to zadziwiający powód, ponieważ co jakiś czas GIF z różnych powodów wstrzymuje konkretną serię danego produktu leczniczego, np. podejrzenia obecności zanieczyszczeń mechanicznych lub zmian jakościowych formulacji. Jednak w ostatnim czasie liczba wydanych decyzji była ogromna, począwszy od zanieczyszczonego walsartanu, w przypadku którego część preparatów została ponownie dopuszczona do obrotu, a skończywszy na wstrzymaniu w obrocie wszystkich preparatów z ranitydyną. Do tej pory lekarzom zdarza się z przyzwyczajenia wypisać receptę na lek zawierający ranitydynę. Z kolei pacjenci są zmuszeni poszukiwać u farmaceutów rady na temat skutecznej alternatywy leczenia zgagi, refluksu lub nieżytu żołądka. Zdarzają się również sytuacje, w których GIF wstrzymuje w obrocie lek z powodu pojawienia się nowych faktów dotyczących dalszych badań klinicznych nad substancją czynną. Mowa tutaj np. o fenspirydzie. Najnowsze badania donoszą, że substancja ta może wydłużać odcinek QT u ludzi. W tym wypadku ryzyko stosowania leków z fenspirydem przewyższa nad skutecznością w działaniu. Bardzo często grupą docelową tych leków byli mali pacjenci. Rodzice dzieci z infekcjami dróg oddechowych byli przerażeni, że z dnia na dzień musieli usunąć ze swoich apteczek tak popularne preparaty.

Ostatnio bylliśmy świadkami sytuacji, w której media poinformowały o komunikacie, jaki Ministerstwu Zdrowia przekazała Europejska Agencja Leków. Wynikało z niego, że w Singapurze w lekach z metforminą wykryto zanieczyszczenie w postaci N-nitrozodimetyloaminy (NDMA) w lekach z metforminą. Większość koncernów farmaceutycznych, które znajdują się na terenie Unii Europejskiej, zareagowało od razu i przekazało informację, że same produkują substancję czynną i nie ma powodów do niepokoju. GIF także nie wydał żadnej decyzji o wstrzymaniu preparatów w Polsce. Niestety, niesmak pozostał, ponieważ pacjenci ponownie bardzo się przestraszyli. Preparaty z metforminą są bardzo popularne w naszym kraju, a dodatkowo dramaturgii dodawał fakt, że NDMA to substancja zaliczana do karcynogenów egzogennych i silnie trująca.

Pozostałe 51% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Zobacz również

Programy lojalnościowe w aptece a prawo (case study)

BIKA_82_26.jpg

Udział w programie lojalnościowym i działania polegające na rozpowszechnianiu przez aptekę informacji o nim są niedopuszczalne ze względu na ustawowy zakaz reklamy przewidziany w Prawie farmaceutycznym.

Czytaj więcej

Nie dla słupowania na rynku aptecznym

BIKA_82_22.jpg

26 stycznia br. podczas Krajowego Zjazdu Aptekarzy w Warszawie 95 proc. delegatów zagłosowało za wprowadzeniem przygotowanej przez prezydium Naczelnej Izby Aptekarskiej tzw. uchwały antysłupowej. Ma ona na celu ograniczenie procederu firmanctwa wśród farmaceutów, które stało się popularnym zjawiskiem.

Czytaj więcej

Maseczki problemy prawne

BIKA_82_17.jpg

Wiele wskazuje na to, że epidemia koronawirusa (SARS-CoV-2), który wywołuje chorobę COVID-19, zostanie z nami dłużej niż początkowo sądzono. Do widoku ludzi w maskach będziemy musieli się przyzwyczaić. Rodzaje osłon twarzy jednak nie są sobie równe, a wątpliwości z ich właściwą kwalifikacją jest coraz więcej. Co istotne, często zapomina się, że nie każda maseczka może być sprzedawana w aptece.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama