7 mitów na temat szczepień

BIKA_67_14.jpg

Rozmowa z dr. n. med. Pawłem Grzesiowskim oraz Karoliną Zioło-Pużuk o akcji „Zaszczep się wiedzą” oraz mitach na temat szczepień.

Coraz więcej rodziców zastanawia się nad sensem szczepienia swoich dzieci. Z wyliczeń fundacji Instytutu Profilaktyki Zakażeń wynika, że rocznie przybywa w Polsce około trzech tysięcy nieszczepionych dzieci, głównie w dużych miastach. Z czego to wynika?

Karolina Zioło-Pużuk, portal Zaszczepsiewiedza.pl: Rodzice, co całkowicie naturalne, wyrażają obawy o zdrowie i bezpieczeństwo swojego dziecka. W Internecie natomiast, obok wiarygodnych informacji na stronach różnych instytucji i na przykład naszej akcji „Zaszczep się wiedzą”, można znaleźć wiele stron poświęconych szczepieniom, ale niestety zawierających błędne dane lub wręcz nieprawdziwe, anegdotyczne, a nie naukowe dane. Bywa, że sami rodzice, w emocjach, przekazują dalej niesprawdzone informacje. Rodzic oczywiście chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale czasem – na podstawie nieprawdziwych lub niepełnych informacji – podejmuje decyzję o nieszczepieniu, która może mieć bardzo poważne skutki dla zdrowia dziecka, a nawet dla całej rodziny, jeśli niezaszczepione dziecko zachoruje i zarazi innych domowników. Rodzicielska troska idzie niekiedy w parze z nieumiejętnością oceny realnego ryzyka: tego, czy w większym stopniu narażeni jesteśmy na zachorowanie, czy na niepożądany odczyn poszczepienny (NOP). Dane, które można znaleźć na przykład na stronach Światowej Organizacji Zdrowia, jasno wskazują: szczepienia ratują życie ludziom na całym świecie.

W społeczeństwie pokutuje wiele mitów na temat szczepień. Porozmawiajmy o nich. Mit pierwszy: szczepionki mogą powodować autyzm.

dr n. med. Paweł Grzesiowski, pediatra, immunolog: Ta nieprawdziwa hipoteza była tyle razy obalona, że aż dziw bierze, że jeszcze znajdują się tacy, którzy ją powtarzają. Jej autorem był angielski chirurg – oszust, który utracił z tego powodu prawo wykonywania zawodu. Dziś mówi się o podstawach genetycznych powstania autyzmu, zaburzeniach jelitowo-mózgowych albo czynnikach zewnętrznych, które nie tyle wywołują autyzm, co przyspieszają pojawienie się objawów. W krajach, w których nie szczepi się szczepionką MMR, odsetek dzieci autystycznych jest taki sam jak tam, gdzie dzieci są szczepione.

Istnieje jednak baza Vaers, notująca pojawienie się autyzmu, paraliżu i innych, czasami śmiertelnych przypadków, które miały miejsce po szczepieniu.

PG: To nie jest baza wiarygodnych, zweryfikowanych danych o niepożądanych odczynach poszczepiennych, o czym można przeczytać na jej pierwszej stronie. Jest to rządowa strona internetowa, na której każdy może zgłosić dowolne informacje, my, na przykład, na próbę zgłosiliśmy, że poród nastąpił po szczepieniu i system to przyjął – bez żadnych konsekwencji. Można więc wpisać tam, co się chce. Ja oczywiście nie wierzę, że tabuny ludzi robią sobie żarty, korzystając z tej bazy, ale należy pamiętać, że żadne z podanych tam informacji nie zostały potwierdzone ani też nie udowodniono, że którekolwiek zdarzenie miało związek przyczynowo-skutkowy ze szczepieniem. Statystyki z bazy Vaers nie mogą być traktowane jako wskaźniki występujących NOP-ów, o czym informuje rząd USA. Aby znaleźć wiarygodne informacje o NOP-ach, należałoby przeczytać raporty CDC czy też naszego PZH. Szkoda, że przeciwnicy szczepień właśnie tam nie szukają informacji.

Mit drugi: wystarczy poprawa higieny, a szczepienia nie będą potrzebne.

PG: Podstawą naszego zdrowia jest nie tylko higiena, ale przede wszystkim odporność. Nawet najlepsza higiena nie zapobiegnie zachorowaniu, na przykład na odrę. Higiena ma wpływ na zmniejszenie rozprzestrzeniania się zakażeń – przede wszystkim tych chorób, które popularnie nazywamy „chorobami brudnych rąk” – ale, jak wiadomo, nawet najbardziej restrykcyjne przestrzeganie zasad higieny nie eliminuje tych chorób w pełni.

Mit trzeci: choroby, którym zapobiega się przez szczepienia, zostały wyeliminowane w naszym kraju, nie ma więc powodów, żeby się szczepić.

PG: Niestety jest to tylko złudzenie. Choroby, takie jak na przykład polio, nie zostały całkowicie wyeliminowane. Gdyby tak się stało, przestalibyśmy szczepić, tak jak w przypadku ospy prawdziwej. To, że nie ma jakichś chorób w Polsce, nie znaczy, że nie mogą one się pojawić wraz z podróżującymi i przemieszczającymi się ludźmi. Najlepsze przykłady to obecna epidemia odry w Europie Zachodniej oraz wirusowego zapalenia wątroby typu A w Polsce – od początku 2017 r. zgłoszono dwa tysiące przypadków.

Mit czwarty: wystarczy karmić piersią, aby chronić dziecko w pierwszych miesiącach przed wszystkimi chorobami.

PG: Przeciwciała swoiste nie przechodzą do pokarmu w takiej ilości, aby mogły następnie pojawić się w krwiobiegu dziecka. Można to udowodnić, gdyż wielokrotnie przeprowadzano już odpowiednie badania. Liczba przeciwciał uzyskanych jeszcze w okresie płodowym (przez łożysko) po dwóch-trzech miesiącach życia dziecka jest tak niewielka, że są one niewykrywalne. Nie można natomiast zaprzeczyć temu, że karmienie piersią zwiększa odporność ogólną, nieswoistą, ale nie ma to nic wspólnego na przykład z ochroną przed odrą.

Mit piąty: lepiej zwiększać swoją odporność, przechodząc choroby zakaźne, niż przez szczepienia.

PG: Takie stwierdzenie to powrót do nurtu naturalistycznego, zakładającego na przykład, że nie ma powodu się leczyć, gdyż los lub przypadek zdecydują, kto wyzdrowieje, a kto nie. Nie wolno nikogo narażać na ryzyko zachorowania czy powikłań związanych z chorobą. Będą tacy, którzy odmówią na przykład operacji wyrostka, i części z nich pewnie nic złego się z tego powodu nie stanie, ale część osób poniesie tragiczne konsekwencje takiej decyzji. Podobnie jest ze szczepieniami: po co ryzykować zdrowie w przypadku powikłań po zachorowaniu, jeśli można mu zapobiegać przez szczepienia?

Mit szósty: szczepionki są w pełni skuteczne.

PG: Nie, nic nie jest w pełni skuteczne i szczerze mówiąc, nie oczekujemy od szczepień takiej skuteczności, gdyż jeśli wynosi ona powyżej 90%, to pozostałe osoby będą korzystać z tak zwanej „odporności grupowej”. W każdej grupie zaszczepionych będą ci, którzy po szczepieniu nie będą mieli odpowiedniej odporności i właśnie dlatego szczepi się całą populację, aby wszyscy byli chronieni przez tzw. odporność grupową. Zarówno skuteczność, jak i bezpieczeństwo szczepionki można znaleźć w Charakterystyce Produktu Leczniczego.

Mit siódmy: w innych krajach nie ma obowiązku szczepień.

KZ: To nie jest prawda. Za pośredni obowiązek szczepień można uznać na przykład fakt, iż w Australii nieszczepione dzieci nie dostają wsparcia finansowego podobnego do naszego 500+, a w USA nie mogą uczęszczać do publicznych przedszkoli i szkół. Podobne rozwiązanie w tym roku przyjęli Włosi. We Francji szczepi się obowiązkowo przeciw polio, błonicy i tężcowi, natomiast brak zaświadczenia o szczepieniu uniemożliwia dostanie się do placówek edukacyjnych oraz klubów sportowych. W piętnastu krajach Unii Europejskiej rzeczywiście nie ma obowiązku szczepień, są tylko refundowane, a pozostałe czternaście państw członkowskich ma przynajmniej jedno szczepienie obowiązkowe w krajowym programie szczepień.

Farmaceuci często stykają się z obawami rodziców dotyczącymi szczepień. Jak powinni wówczas reagować?

KZ: Ze spokojem, czyli rzeczowo starać się odpowiadać na padające argumenty i pytania. To może się okazać bardzo trudne, gdyż zatroskany rodzic, targany obawami i emocjami, nie musi chętnie przyjmować racjonalnych argumentów farmaceuty. Tu pomocne będą czas i na przykład odesłanie rodzica do wiarygodnych źródeł informacji, by mógł skonfrontować swoje dotychczasowe przekonania z wiedzą medyczną, i pozostaje mieć nadzieję, że podejmie decyzję o zaszczepieniu siebie lub dziecka.

W Internecie można znaleźć wiele informacji na temat szczepień – zarówno tych „za”, jak i „przeciw”. Jak można zweryfikować ich prawdziwość? Jakie źródła informacji warto polecić farmaceutom?

KZ: Najpierw należy zadać sobie pytanie: kto za tym stoi? Czy znana i szanowana instytucja medyczna, badawcza, czy w sprawie szczepień wypowiadają się lekarze, naukowcy, czy też osoby bez wykształcenia medycznego, przedstawia- jące się jako „oczytane w problematyce”. Poszukiwań nie wolno przerywać po kliknięciu w pierwsze linki, które wskaże wyszukiwarka, trzeba sprawdzać dalej. Farmaceuci jednak, jako osoby wykonujące zawód medyczny, nie mają problemów z odróżnieniem atrakcyjnej pseudonaukowej nowomowy od rzetelnej informacji. Ja oczywiście polecam naszą stronę www.zaszczepsiewiedza.pl, gdzie regularnie pojawiają się artykuły i rozmowy z ekspertami na temat różnych aspektów szczepień, w tym także społecznych oraz związanych z komunikacją z rodzicami na ten temat. Wiele informacji można znaleźć również na stronach Głównego Inspektora Sanitarnego (www.szczepienia.gis.gov.pl) oraz Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny (www.szczepienia.info).

Skąd wziął się pomysł na akcję „Zaszczep się wiedzą”?

KZ: Z potrzeby rzetelnego informowania na temat szczepień i pomocy osobom zainteresowanym, przede wszystkim rodzicom, w odnalezieniu wiarygodnych informacji na ten temat. Chcemy być przewodnikiem w gąszczu dezinformacji, światełkiem pomocnym w odnajdywaniu tego, co jest warte przeczytania i przeanalizowania. Dlatego na naszej stronie wiele tekstów odsyła do źródeł naukowych, polecamy ciekawe raporty, badania, wiarygodne dane. Zachęcam też do śledzenia naszego profilu na Facebooku – tam codziennie pojawiają się interesujące wiadomości. Organizatorem akcji „Zaszczep się wiedzą” jest Infarma Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych, wspiera nas ponad dwadzieścia instytucji publicznych, ośrodków badawczych, fundacji, takich jak Centrum Zdrowia Dziecka, Naczelna Izba Lekarska, Fundacja Rozwoju Pediatrii, Krajowy konsultant w dziedzinie neonatologii, Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, Polskie Towarzystwo Alergologiczne, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, Polska Akademia Nauk, Polskie Towarzystwo Oświaty Zdrowotnej, Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie, Krajowy konsultant w dziedzinie pediatrii oraz Ogólnopolski Program Zwalczania Grypy.

Dziękuję za rozmowę.

Drukuj

Zobacz również

Polecamy

Archiwum