23 lutego obchodziliśmy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, która – mimo wielu akcji społecznych na przestrzeni ostatnich
kilkunastu lat – wciąż przez wiele osób nie jest uważana za chorobę. Dlatego postanowiliśmy rozprawić się z mitami na temat depresji funkcjonującymi w świadomości społecznej w rozmowie z dr Anną Baran, psychiatrą z 25-letnim stażem, zwłaszcza że wiele z tych nieprawdziwych tez jest powtarzanych również przez naszych pacjentów.

Coraz więcej mówi się o depresji, jednak wciąż w społeczeństwie funkcjonuje wiele przekonań, które deprecjonują tę chorobę i cierpiące na nią osoby. Jak Pani myśli, z czego to wynika?

Jest wiele przyczyn. Jedna z nich wynika z przekonania, że depresja zależy od dobrej lub złej woli danej osoby i wystarczy,
aby ta myślała pozytywnie i depresja minie. Problem w tym, że osobie w depresji myślenie pozytywne jest obce. Choroba niesie za sobą przygnębiające wizje, niechęć do aktywności, izolację itp. Osoba w depresji nierzadko jest przekonana, że nie ma wartości, a otoczenie to niejako potwierdza, deprecjonując nie tylko chorobę, cierpiącą na nią osobę, lecz także leki, które zażywa, miejsce leczenia i opiekę psychiatryczną. To niestety mocno utrudnia leczenie i może prowadzić do tragedii, jeśli chory nie zgłasza się do lekarza pomimo głębokiej depresji z myślami samobójczymi i przekonaniem, że nie zasługuje na to, aby żyć i otrzymać pomoc, lub też jest przekonany, że nikt i nic nie może mu pomóc w sytuacji, w której się znalazł.

Depresja jest nadal chorobą – można powiedzieć – tajemniczą, nie do końca poznaną. Nie da się jej wykryć, badając jakiś konkretny wskaźnik, którego poziom zmienia się np. we krwi, co sprawia, że dodatkowo trudno nam przyjąć, że to choroba tak samo biologiczna, jak np. cukrzyca czy nadciśnienie. Konsekwencją tego jest to, że pacjentowi może być trudno zrozumieć, dlaczego potrzebuje zażywać leki, a często także jego najbliższe otoczenie nie jest przekonane o potrzebie leczenia farnakologicznego. Radzi osobie z depresją, żeby „wzięła się w garść”, co jest równie trudne jak bieganie w przypadku, gdy złamaliśmy nogę. Oczywiście z czasem będziemy mogli się poruszać, a osoba z depresją może wrócić do normalnego funkcjonowania. W obu przypadkach konieczny jest czas na leczenie i rehabilitację.

Porozmawiajmy o faktach i mitach dotyczących depresji. Mit 1. Depresja to choroba ludzi słabych.

Ponieważ niektórzy uważają, że depresja zależy od woli, to naturalną konsekwencją jest pogląd, że jest to choroba ludzi słabych, którzy nie potrafią „wziąć się w garść”. Równie dobrze można powiedzieć, że cukrzyca czy nadciśnienie to choroba ludzi słabych… Osoby, które przeżyły depresję, niejednokrotnie doświadczyły trudności. Przykładem może być chociażby Harrison Ford, aktor znany choćby z roli w filmie Indiana Jones. W dzieciństwie był nieśmiały i przez to koledzy mu dokuczali. Nie poradził sobie w gimnazjum, z którego został wydalony. Zapisał się na zajęcia teatralne i nie tylko przezwyciężył problemy okresu dorastania, lecz także stał się sławny, a otoczenie, które go wcześniej gnębiło, zaczęło go podziwiać. Inne osoby, zmagające się z depresją, które trudno uznać za słabe, to chociażby piosenkarka – Lady Gaga, autorka bestsellera o Harrym Potterze – J.K. Rowling, były premier Wielkiej Brytanii – Winston Churchill czy zdobywca wielu medali olimpijskich w pływaniu – Michael Phelps.

Mit 2. Wystarczy myśleć pozytywnie, a depresja sama przejdzie.

Problem w tym, że depresyjny nastrój wywołuje negatywne myśli i zachowania, np. bierność, izolowanie się od innych. To emocje dyktują nam, co i kiedy mamy robić. Myślenie pozytywne do depresji nie pasuje, jest obce, stąd osoby z depresją czują się często nierozumiane przez otoczenie, które im podpowiada, że wystarczy zmiana nastawienia, aby pozbyć się depresji.

Full access available for logged users only. Log in or select best subscription option here..

Log in Order a subscription

Also check

Technicy powinni mieć swój samorząd

Izba_logo.png

„Nic o nas bez nas”, dlatego o rolę techników farmaceutycznych we współczesnej aptece i filary, na jakich powinno się opierać ich kształcenie, zapytaliśmy Izbę Gospodarczą Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek, w imieniu której odpowiedziała nam Marzena Napieracz, członek zarządu IGWPAiA.

Read more

Brakuje jasnego rozdziału kompetencji

BIKA_73_17.jpg

Dyskusja na temat roli i kompetencji techników farmaceutycznych we współczesnej aptece toczy się od wielu lat, a środowisko apteczne jest w tej kwestii mocno podzielone. Pod koniec roku Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wznowienie wygaszonego kilka lat wcześnie kształcenia w tym zawodzie. Pojawił się również projekt nowej podstawy programowej. Debata ponownie rozgorzała. Zapytaliśmy więc Elżbietę Piotrowską-Rutkowską, Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, o to, jak powinien wyglądać podział kompetencji między technikami i farmaceutami.

Read more

Większość farmaceutów nie identyfikuje się z wojną na górze

MC_62_s. 94.jpg

Jak rolę techników farmaceutycznych we współczesnej aptece widzi doświadczony kierownik apteki? O odpowiedź na to pytanie poprosiliśmy Katarzynę Krześniak-Dęgę – magister farmacji, kierownika apteki z 15-letnim stażem i nauczyciela w szkole dla techników.

Read more

Current issue

Go to

Partners

Reklama