Przyglądając się intensywnemu rozwojowi rynku leków gotowych, można by przypuszczać, że zdoła on wyprzeć z użycia leki recepturowe. Nic bardziej mylnego! Preparaty wykonywane przez farmaceutów na indywidualne potrzeby pacjenta są wciąż powszechnie stosowanym narzędziem w leczeniu wielu dolegliwości. Gałęzią medycyny, która szczególnie chętnie korzysta z ich zalet i skuteczności, jest dermatologia.

Główną zaletą stosowania recepturowych leków dermatologicznych jest możliwość ścisłego określenia przez lekarza składu preparatu oraz stężenia substancji czynnych. Sprawia to, że lek jest dobrany indywidualnie do potrzeb pacjenta – jego wieku i stopnia zaawansowania dolegliwości. Kolejnym argumentem przemawiającym za stosowaniem leków recepturowych jest znacznie mniejsza ilość (nie stężenie) składników w porównaniu do gotowych leków, co w przypadku nietolerancji umożliwia łatwiejszą analizę i modyfikację składu. Istotny jest również brak konserwantów i dodatkowych substancji pomocniczych, na które skór– a jako narząd immunologiczny – może reagować stanem zapalnym. Warto również wspomnieć o względach ekonomicznych. W świetle polskiego systemu refundacji leków odpłatność pacjenta za preparaty sporządzone w recepturze aptecznej jest wielokrotnie niższa w porównaniu do gotowych leków. Biorąc pod uwagę spore objętości preparatów dermatologicznych zużywanych w trakcie długotrwałego leczenia, generuje to znaczną oszczędność dla pacjenta.

Wady leków recepturowych

Leki gotowe przed dopuszczeniem do obrotu są poddawane długotrwałym badaniom w aspekcie czystości mikrobiologicznej, zgodności recepturowej i odpowiedniego stopnia dyspersji składników. Takie działania mają zapewnić trwałość i skuteczność farmakologiczną. Z przyczyn technicznych nie ma możliwości wykonania podobnych badań w stosunku do leków recepturowych. Wspomniany wyżej brak konserwantów można uznać jednocześnie za zaletę i wadę, gdyż znacząco utrudnia to określenie trwałości i czystości mikrobiologicznej leków recepturowych. Dlatego zaleca się ich przechowywanie w chłodnym miejscu i zużycie w jak najkrótszym czasie od sporządzenia. Pojawiające się niezgodności recepturowe mogą także wpływać niekorzystnie na trwałość postaci leku i jego stopień wchłaniania. Doświadczonemu farmaceucie łatwo je wychwycić i po konsultacji w lekarzem wprowadzić modyfikacje, które wpłyną na uzyskanie pożądanego efektu terapeutycznego (np. zmiana rozpuszczalnika czy dodanie podłoża absorpcyjnego). Naturalną wadą tego typu preparatów jest niestety czas oczekiwania na ich wykonanie i konieczność kolejnej wizyty w aptece po odbiór leku. Nawet mimo dopisku „cito!” czy „statim!” od przyjęcia recepty do jej realizacji upływa kilka godzin.

Wchłanianie leków przez skórę

Miejscem działania leków dermatologicznych jest skóra pełniąca przede wszystkim funkcję ochronną. Ściśle ułożone komórki warstwy rogowej naskórka (stratum corneum) oraz znajdujące się między nimi lipidy skutecznie utrudniają dyfuzję substancji z zewnątrz. Dlatego też każda cząsteczka mająca przeniknąć tę linię obrony musi spełnić kilka warunków. Najszybciej przedostają się przez nią substancje lipofilowe, małocząsteczkowe, niezjonizowane, w postaci kwasu lub zasady zamiast soli.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Automatyzacja procesów w aptece

BIKA_79_61.jpg

Polskie apteki w tym roku przechodzą prawdziwą cyfrową rewolucję. Dyrektywa antyfałszywkowa narzucająca konieczność serializacji środków leczniczych oraz wprowadzenie e-recepty sprawiły, że codzienna praca farmaceuty zupełnie się zmieniła. Jak więc wykorzystać nowe technologie w aptece, by jeszcze bardziej usprawnić jej funkcjonowanie?

Czytaj więcej

Placebo i nocebo - the power of suggestibility

BIKA_79_52.jpg

Placebo and nocebo – two completely different psychobiological effects, but both of them have the power of verbal an nonverbal suggestions.

Czytaj więcej

Obrona ceny w procesie sprzedaży na rynku aptecznym

BIKA_79_32.jpg

Przez wiele lat w teorii ekonomii akcentowano zasadę, że klient jest jednostką racjonalną i dokonuje zakupów, maksymalizując korzyści, czyli wybiera na rynku produkty optymalnie zaspokajające potrzeby. Potem skorygowano teorię, uznając, że jednak jest emocjonalny i tak naprawdę działa pod wpływem emocji, uwarunkowań psychologicznych i społecznych. Dlatego też akceptuje wyższe ceny, ale z konkretnego dla niego powodu. Ta teoria przyzwoliła na zróżnicowane strategie cenowe – od niskich do wysokich cen. Ich zastosowanie determinuje strategia przyjęta przez właściciela, również apteki.

Czytaj więcej

Numer bieżący

Przejdź do

Partnerzy

Reklama