Cały świat żyje pandemią koronawirusa niemal od początku grudnia 2019 r., kiedy w chińskim mieście Wuhan odkryto ognisko wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę o nazwie COVID-19, która w zastraszającym tempie sparaliżowała codzienne funkcjonowanie. Od tego czasu minęło dziesięć miesięcy i zdążyliśmy przywyknąć do nowej rzeczywistości. Co więcej, wirus cały czas sieje spustoszenie i nadal wywołuje spore kontrowersje.

Porady farmaceutyczne w sezonie jesienno-zimowym a COVID-19

Lekarze oraz cały personel medyczny w szpitalach i przychodniach musieli dostosować się do nowych warunków pracy i wymogów sanitarnych. Farmaceuci także dość szybko odnaleźli się w tej rzeczywistości i aktualnie apteki funkcjonują jak wcześniej, a jednocześnie starają się rozwiewać różnorodne wątpliwości pacjentów związane z koronawirusem, schematem postępowania lub rozpoznaniem momentu, w którym należy zgłosić się do lekarza. Wszyscy pacjenci, jednocześnie cierpiący na inne schorzenia oraz choroby przewlekłe, muszą dostosować się do aktualnych wymogów sanitarnych i przestrzegać zasad bezpieczeństwa, co bywa trudne do wyegzekwowania przez personel apteczny.

Trzeba mieć świadomość, że niewiedza lub korzystanie z wątpliwych źródeł często powoduje u pacjentów zdezorientowanie, a nawet poczucie gniewu w stosunku do zawodów medycznych. Pandemiczna rzeczywistość pokazała, jak ważne jest prawidłowe edukowanie oraz rozmowa z pacjentem za pierwszym stołem. Odkąd koronawirus pojawił się w Europie ludzie szturmem ruszyli do aptek, by kupić „złoty środek” na nowo odkrytego wirusa. Jak widzimy po statystykach zakażeń, masowe wykupowanie np. cynku w żaden sposób nie wpłynęło na spadek zachorowań.

Jako farmaceuci powinniśmy być na bieżąco z najnowszymi doniesieniami na temat samego koronawirusa, wytycznymi dotyczącymi leczenia oraz z etapem powstawania szczepionki. Jest to niezbędne, aby chronić siebie, swoich bliskich, a także przekazywać naszym pacjentom aktualną, a przede wszystkim rzetelną wiedzę. Najczęściej to apteki są pierwszym miejscem, w którym chorzy dopytują, próbują zmniejszyć swój strach, a czasem także szukają logicznego potwierdzenia obaw. Farmaceuta powinien tak przekazywać wiedzę na temat COVID-19, żeby rozmówcy czuli się uspokojeni, a jednocześnie świadomi ewentualnego zagrożenia.

Najnowsze doniesienia i zalecenia

Co zatem aktualnie wiemy na temat koronawirusa? Objawy oraz ewentualne powikłania zna chyba każdy. Natomiast zważywszy na obecny okres jesienno-zimowy należy zwrócić uwagę na zmiany dotyczące leczenia oraz farmakoterapii pacjentów, którzy cierpią na choroby przewlekłe. Po pierwsze, dlatego że są oni w grupie ryzyka zakażenia się koronawirusem, a po drugie, są to bardzo często regularnie odwiedzający nas pacjenci, ponieważ przyjmują leki na stałe. Należy wykorzystać fakt, że mają do nas zaufanie, a edukacji w oparciu o najnowsze informacje nigdy za wiele.

Taką grupą są np. pacjenci chorujący na astmę. O ile już dawno obalono mit, że absolutnie nie należy przerywać terapii zarówno wziewnymi, jak i doustnymi kortykosteroidami, to pojawiło się parę ciekawych zaleceń. W dobie COVID-19 należy unikać podawania leków przeciwastmatycznych (i nie tylko) drogą wziewną za pomocą nebulizatora. Wzrasta wtedy ryzyko nadmiernego rozprzestrzeniania się cząsteczek, które mogą być potencjalnie źródłem zakażenia. Rekomenduje się więc podawanie tego typu leków przy pomocy ciśnieniowego inhalatora dozującego (pMDI) połączonego z komorą inhalacyjną (spacer). Zalecenia dotyczą także rodzajów badań profilaktycznych. Nie powinno się wykonywać spirometrii, jeśli nie ma ku temu wyraźnego wskazania. W przeciwnym wypadku badanie spirometryczne musi zostać przeprowadzone z bezwzględnym przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa.

Kolejną grupą pacjentów, na którą należałoby zwrócić uwagę, są osoby, które przeszły COVID-19. W Polsce codziennie przybywa parę tysięcy zakażonych. W ogromnej większości przypadków osoby po przebytej chorobie (bardzo często o łagodnym przebiegu) wróciły już w pełni do normalnego funkcjonowania i są pacjentami apteki. Niedawno wykonane badanie opublikowane na łamach magazynu „JAMA Cardiology” dotyczyło zmian zachodzących w mięśniu sercowym, w trakcie i po przejściu choroby. Otóż u wielu pacjentów, którzy przeszli COVID-19 dwa lub trzy miesiące temu, po wykonaniu rezonansu magnetycznego zaobserwowano zmiany strukturalne oraz zapalenia mięśnia sercowego. Takie powikłania mogą być bardzo niebezpieczne, czasem nawet kończą się zgonem pacjenta. Co ciekawe, żaden z badanych nie przeszedł choroby w sposób inwazyjny. Zazwyczaj były to łagodne przypadki, które nie wymagały hospitalizacji. Wniosek z tego badania jest taki, że należy bardzo dbać pod kątem zaburzeń kardiologicznych o pacjentów, którzy chorują lub chorowali wcześniej na COVID-19. Nie zaleca się, pomimo dobrego samopoczucia w trakcie łagodnego przebiegu zakażenia, uprawiać jakiejkolwiek dyscypliny sportowej. Jest to zawsze wysiłek dla układu krwionośnego. Podczas choroby należy zatem prowadzić bardzo oszczędny tryb życia i dużo odpoczywać.

Leczenie pacjentów z COVID-19

Co prawda, nie dotyczy to bezpośrednio naszej grupy zawodowej, jednak warto znać najnowsze zmiany zachodzące w wytycznych dotyczących leczenia pacjentów cierpiących na COVID-19. Po pierwsze, zawsze możemy służyć pomocą, jeśli chodzi o ewentualne interakcje oraz odpowiednio reagować na zmiany dostępności leków. Całkiem niedawno mieliśmy tego idealny przykład. Świat obiegła informacja na temat wykorzystania hydroksychlorochiny. Jednocześnie leki z tą samą substancją wykorzystywane są w leczeniu przeciwmalarycznym lub w przebiegu różnych chorób autoimmunologicznych, np. w reumatoidalnym zapaleniu stawów. Preparaty te z dnia na dzień zniknęły z aptek, a co więcej, zostały poddane ścisłej reglamentacji przez Ministerstwo Zdrowia. Od 1 września 2020 r. zniesiono ten obowiązek – recepty ordynujące preparaty zawierające hydroksychlorochinę ponownie realizuje się dokładnie tak samo jak inne, zgodnie z zasadami realizacji ujętymi w Prawie farmaceutycznym.

Skąd taka zmiana? Już od maja zaczęto spekulować, że stosowanie u pacjentów hydroksychlorochiny w przebiegu COVID-19 nie zmniejsza w żaden sposób śmiertelności. Odkąd renomowane popularnonaukowe czasopismo „Lancet” opublikowało wyniki badań dotyczących wątpliwej skuteczności opisywanego leku, WHO wycofało się z umieszczeniem substancji ze wskazaniem do leczenia tej przypadłości.

Obecnie bardzo duże nadzieje pokładane są w remdesivirze. Jednak najnowsze wytyczne dotyczące tego leku w zwalczaniu SARS-CoV-2 trochę ostudziły entuzjazm. Nadal nie ma substancji, która jednoznacznie i skutecznie zwalczałaby ten rodzaj koronawirusa. Remdesvidir jest obecnie zalecany tylko osobom, które ciężko znoszą infekcję oraz np. muszą być poddane tlenoterapii. Nie ma żadnych przesłanek naukowych jakoby ta substancja czynna była skuteczna w trakcie łagodnego przebiegu COVID-19, a takich przypadków jest przecież najwięcej.

Najnowsze wytyczne zawierają także odniesienie do stosowania wysokich dawek witamin C i D oraz cynku. Nie ma żadnych wystarczających danych, które przemawiałyby zarówno za, jak i przeciw stosowaniu tych trzech substancji. To bardzo istotna informacja, która może się nam przydać podczas codziennych rozmów z pacjentami, ponieważ są to łatwo dostępne preparaty bez recepty. To bardzo dobra okazja do tego, aby przekazać pacjentom, że np. duże dawki witaminy C mogą wywołać poważne problemy nefrologiczne, takie jak kamienie nerkowe.

Co ze szczepionkami na grypę i COVID-19?

Kolejnym gorącym tematem bezpośrednio związanym z koronawirusem jest tegoroczna szczepionka na grypę oraz szczepionka na COVID-19. Jeśli chodzi o zachorowania na grypę w tym sezonie, to budzą one ogromne obawy. Po pierwsze, dlatego że objawy zwiastujące grypę oraz COVID-19 są niemal identyczne. Po drugie, pacjenci zaliczający się do grupy ryzyka mogą niestety jednocześnie chorować z powodu obu tych wirusów. W okresie jesienno-zimowym będzie to bardzo niebezpieczne zjawisko, które wymaga ogromnej kontroli z punktu widzenia tak medycznego, jak i sanitarnego. Specjaliści nazywają to „superinfekcją”. Z tego też powodu należy w miarę możliwości zachęcać swoich pacjentów do zaszczepienia się przeciwko grypie w tym roku. Pomimo tego że zainteresowanie w tym sezonie jest ogromne, na pewno znajdą się osoby nastawione sceptycznie. Należy im wyjaśnić, że szczepionka przeciw grypie chroni przed poważnymi powikłaniami, mobilizuje układ immunologiczny, a dodatkowo będzie swego rodzaju narzędziem „różnicującym” osoby przeziębione, z grypą oraz z koronawirusem. Dobrą informacją dla rodziców jest dostępność szczepionki w postaci donosowej. Taka forma na pewno będzie dużo bardziej akceptowalna dla małych dzieci niż podanie domięśniowe lub podskórne poprzez zastrzyk. Dodatkowo dla pacjentów w wieku 2–5 lat preparat jest refundowany.

Co natomiast wiemy na temat szczepionki przeciwko wirusowi SARS-CoV-2? Wszystkie prace naukowe, które do tej pory zostały opublikowane, są jednomyślne – bezpieczeństwo przede wszystkim. Oznacza to, że pomimo ogromnej presji narzucanej przez cały świat oraz nieubłaganie upływającego czasu działającego na niekorzyść, szczepionka musi być nie tylko skuteczna, lecz także dokładnie przebadana pod kątem działań niepożądanych i toksyczności. Dużym ułatwieniem, jeśli chodzi o pracę nad tą szczepionką, są inżynieria genetyczna oraz dobrze poznane inne rodzaje koronawirusów, mianowicie SARS-CoV oraz MERS-CoV. Pomimo tego że wirus SARS-CoV-2 jest cały czas nowy i nie do końca poznany, bardzo ciekawym zjawiskiem jest to, że w każdej dekadzie XXI w. pojawia się za każdym razem duża i poważna epidemia nowego koronawirusa. Niewykluczone, że w przyszłości nadal ludzkość będzie musiała stawić czoła kolejnym rodzajom koronawirusów. Dlatego tak ważne jest jak najszybsze poznanie genomu, dokładnego sposobu działania i możliwości inaktywacji wirusa SARS-CoV-2. Aktualnie opublikowane badania dotyczące patogenów, które wywoływały poprzednie epidemie, mianowicie SARS oraz MERS, są ogromną bazą do stworzenia szczepionki, która jest najbardziej pożądanym farmaceutykiem. Okazuje się bowiem, że SARS-CoV-2 wykorzystuje ten sam receptor na komórce gospodarza, co SARS-CoV. Mowa tutaj o ludzkim enzymie konwertującym angiotensynę 2 (hACE2), który jest niemal w 80% podobny pod względem genetycznym do analogicznej cząsteczki zawartej w wirusie SARS-CoV. Jednak pomimo opisywanego podobieństwa, jak i wielu innych ułatwień, np. dostępu do wysoko rozwiniętej technologii inżynierii genetycznej, pozwalającej na błyskawiczną ocenę sekwencji genetycznych wirusa, bez pracy bezpośrednio z nim, szczepionki na pewno nie będzie tak szybko, jak się spodziewamy. Wynika to przede wszystkim z potrzeby bardzo ostrożnej i uważnej walidacji preparatu pod kątem bezpieczeństwa oraz ewentualnej niepożądanej nadreaktywności. Ma to kluczowe znaczenie przy tworzeniu każdego leku przed wprowadzeniem go na rynek farmaceutyczny, jednak w tym wypadku jest to szczególnie ważne. Dlaczego? Otóż docelową grupą osób, która byłaby potencjalnie zaszczepiona w pierwszej kolejności są pacjenci z grupy ryzyka. Bardzo często są to osoby po 65. r.ż., z chorobami współistniejącymi, a także pracownicy służby zdrowia.

W połowie sierpnia 2020 r. świat obiegła informacja, że Rosja jako pierwsza wprowadziła już swoją szczepionkę przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 o nazwie Sputnik V. Co więcej, czasopismo „Lancet” opublikowało wyniki badań wczesnej fazy, które są bardzo obiecujące. Lek ten ma dobry profil bezpieczeństwa, a także indukuje odpowiedź przeciwciał u wszystkich uczestników badania w ciągu parunastu dni. Jest to jednak za mało, aby uznać tę szczepionkę za w pełni bezpieczną. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) twierdzi, że same dane dotyczące odpowiedzi immunologicznej są niewystarczające oraz przeprowadzone na zbyt małej liczbie pacjentów. Nie zawsze bowiem takie wyniki są wprost proporcjonalne do stopnia ochrony nowej szczepionki. Istnieje też możliwość, że Rosja całkowicie zrezygnuje z produkcji owego specyfiku, jeśli nie przejdzie on pozytywnie badań trzeciej fazy. Aktualnie wszystkie oczy są skierowane w stronę rosyjskich naukowców. Niewykluczone, że to oni jako pierwsi wprowadzą na rynek farmaceutyczny jeden z najbardziej pożądanych od wielu lat leków.

Porady farmaceutyczne w dobie COVID-19

Wraz z końcem wakacji oraz rozpoczęciem roku szkolnego w aptekach pojawia coraz więcej pacjentów, którzy potrzebują preparatów na przeziębienie, katar i gorączkę. Często też przychodzą po porady, jak w naturalny bądź farmakologiczny sposób wzmocnić odporność organizmu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tegoroczny sezon jesienno-zimowy jest pod tym względem bardzo specyficzny. Rodzice dzieci, które poszły do szkół i przedszkoli, bardzo niepokoją się o swoje pociechy. Placówki edukacyjne oraz wszystkie miejsca pracy także starają się przestrzegać zasad bezpieczeństwa epidemiologicznego, jednak to zupełnie normalne, że ludzie czują strach przed koronawirusem. Dlatego też każdy objaw przypominający chorobę wywołaną przez SARS-CoV-2 jest traktowany bardzo poważnie. Sztuką, w tej całej bardzo trudnej sytuacji, jest znalezienie złotego środka.

Bardzo często farmaceuta jest pierwszą osobą, która dowiaduje się o różnych symptomach choroby pacjenta. Musi więc być bardzo wyczulony, kiedy pacjent skarży się uporczywy, duszący kaszel, gorączkę powyżej 38 stopni Celsjusza lub uczucie duszności. Bardzo często mówi się także o charakterystycznym objawie nagłej utraty smaku oraz węchu.

Z wiadomych względów farmaceuci nie są w stanie zdiagnozować pacjenta, mogą jedynie odpowiednio zebrać wywiad i zgodnie z własną wiedzą doradzić. co chory powinien zrobić. Należy mieć na uwadze, że nie każdy objaw grypopodobny wskazuje na chorobę COVID-19. Oprócz nowego koronawirusa cały czas są z nami np. rhinowirusy wywołujące tradycyjne przeziębienie, rotawirusy lub chociażby wirus grypy. W dobie zbliżającej się ery telemedycyny dostęp do lekarza jest wbrew pozorom ułatwiony i pozbawiony ryzyka zarażenia się. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby pacjent dostał od nas poradę, by każdy podejrzany objaw skonsultować z lekarzem. Pamiętajmy jednak, że chociażby u małych dzieci w przedszkolach drobne infekcje były i będą zawsze. Statystycznie dziecko w wieku przedszkolnym może chorować nawet do siedmiu razy w ciągu roku, niezależnie od koronawirusa.

Ostatnio bardzo modnym tematem jest budowanie odporności. Starajmy się, aby nasi pacjenci znali podstawowe zasady, którymi należy się kierować, by w miarę możliwości chorować jak najmniej. Przede wszystkim informujmy o szczepieniach ochronnych – zagadnienie zbiorowej odporności niech nie będzie obce świadomym rodzicom. Bardzo istotna jest właściwa dieta składająca się ze świeżych sezonowych produktów, głównie warzyw i owoców oraz uprawianie sportu. Walczmy z mitem cudownych leków, poprawiających odporność. Niestety w internecie roi się od nieprawdziwych informacji, autorstwa osób, które nie mają nawet wykształcenia medycznego. Skutkuje to nadmiernym stosowaniem nieodpowiednich preparatów, np. bardzo wysokich dawek witaminy C. Pacjenci w panice bardzo łatwo zapominają również o różnych przeciwwskazaniach zdrowotnych, co może skutkować poważnymi konsekwencjami.

Podsumowanie

Farmaceuci bardzo często widzą pacjentów przed lekarzami. To doskonała okazja do odpowiedniej edukacji prozdrowotnej, w szczególności w temacie samego wirusa SARS-CoV-19. Należy mieć świadomość, że dzisiaj większość ludzi czerpie wiedzę głównie z internetu, także na tematy dotyczące różnych objawów i schorzeń. Niestety mnogość niewłaściwych edukatorów oraz porad powoduje zdezorientowanie, a czasem nawet brak zaufania do przedstawicieli zawodów medycznych. Dlatego tak istotne jest, aby wszyscy farmaceuci i lekarze byli na bieżąco z najnowszymi doniesieniami naukowymi, a także – co bardzo ważne – potrafili to przekazać w sposób jasny i klarowny pacjentom.

Przypisy / Źródła / Podstawa prawna
  • COVID-19: GINA Answers to Frequently Asked Questions on asthma management [online]. Global Initiative for Asthma [dostęp: 2020-09-20]. Dostępny w internecie: <https://ginasthma.org/covid-19-gina-answers-to-frequently-asked-questions-on-asthma-management>.
  • E. Cooney, COVID-19 infections leave an impact on the heart, raising concerns about lasting damage [online]. Boston.com [dostęp: 2020-09-20]. Dostępny w internecie: < https://www.boston.com/news/health/2020/07/27/coronavirus-heart>.
  • S. Mohammad, R. Hashemian, T. Farhadi, A. Velayati, A Review on Remdesivir: A Possible Promising Agent for the Treatment of COVID-19 [online]. Researchgate [dostęp: 2020-09-20]. Dostępny w internecie: <https://www.researchgate.net/publication/343914353_Is_remdesivir_the_therapeutic_answer_for_COVID-19_a_review_of_current_knowledge>.
  • Aktualizacja zmian wytycznych leczenia COVID-19: National Health Institutes, Bethesda, MD, Stany Zjednoczone.
  • S. Kaur, V. Gupta, COVID-19 Vaccine: A comprehensive status report, „Virus Research” 2020, t. 288.
  • T. Burki, The Russian vaccine for COVID-19, „Lancet” [online], 4 września 2020, doi nr 10.1016, S2213-2600(20)30402-1.

Zobacz również

Recepturowe leki doodbytnicze

Recepturowe leki doodbytnicze

Grupa pacjentów ze schorzeniami proktologicznymi jest spora i ciągle rośnie. Dlatego też leki doodbytnicze są stale ordynowane przez lekarzy, nierzadko w postaci recepturowej. Poza działaniem miejscowym stosuje się je także w celu osiągnięcia efektów ogólnoustrojowych. Warto zatem znać cechy tej drogi podania, korzyści w porównaniu z podaniem doustnym oraz charakterystykę poszczególnych postaci leku.

Czytaj więcej

Leki generyczne a biopodobne

Leki generyczne a biopodobne

Szacuje się, że udział leków generycznych w polskim rynku farmaceutycznym wynosi nawet 80–85% i wciąż rośnie. Wszystko ze względu na fakt, że ich stosowanie wiąże się ze znacznie mniejszymi kosztami leczenia, które musi ponosić pacjent. Czy przyjmowanie leków generycznych jest bezpieczne? Jakie wymagania są im stawiane, aby można było dopuścić je do obrotu? I czy leki biopodobne również można zaliczyć do generyków? Na pytania odpowiemy w poniższym tekście.

Czytaj więcej

Przejdź do

Partnerzy

Reklama